• Wpisów:50
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin:5 235 / 1861 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiosna zaczęła się dla mnie jak najbardziej lalkowo, bo od przybycia dwóch panien w rozmiarze SD - i to tych dwóch najbardziej wymarzonych.

Pierwszą z nich jest Elfdoll Eun-a, chwilowo latająca główka w oczekiwaniu na przybycie elfdollowego ciała i docelowych brązowych oczu z Mako. A w moich lalkowych historiach - Lilia, naczelna czarodziejka Venare i doradczyni króla.






Druga z kolei, to mój lalkowy graal wśród żywicznych dam - Supia Rosy, u mnie na ciele z Mirodoll.
Swoją rolę w moim świecie również znalazła i tak oto stała się Rochelle.
Więcej o niej miejmy nadzieję już niebawem, jak tylko uszyję jej jakiś strój.




  • awatar RyokoTenou: Lilia jest prześliczna! a jak dojdą dla niej oczy i znajdziesz strój to będzie Super! Gratuluję :)
  • awatar wampirencja: Cudownie że udało się zreazlizowac klejne postacie. Niewiele rzeczy tak cieszy, jak ocielenie swojej idei :)
  • awatar Gość: Jeszcze raz ogromnie gratuluje ci obu panien, pięknie sie prezentują!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

I dla odmiany mniej lalkowo.
  • awatar Gość: Ale uroczość ^^ bardzo mi sie podoba :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

"I will never disappear
For Forever, I’ll be here

Whispering”
  • awatar RyokoTenou: Boski! Taki styl idealnie pasuje do tej twarzyczki :)
  • awatar wampirencja: Uwielbiam to, jak on się uśmiecha. Tak... niepokojąco.
  • awatar Gość: ja czekam tupiąc aż go w koncu pomalujesz! i aż bede miała w koncu okazje go poznac!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z lalkami ostatnio prawie nic nie robię, bo Płomieniowi odpada twarz (znaczy, MSC z twarzy - a nie mam kiedy go przemalować), a Caerdin potrzebuje nowych strojów i kilku akcesoriów do planowanej od dawna sesji. W sumie wszystkim moim lalkom przydałyby się nowe stroje...
Ale żeby nie było, że lalki całkiem zaniedbuję, wzięłam udział w dwóch urodzinowych konkursach na DoA i z niecierpliwością czekam na wyniki.

Oddaję się też radośnie mojemu innemu hobby (jednemu z wielu XD), którym jest zbieranie figurek z Transformers.
Wprawdzie spamuję nimi ostatnio niemiłosiernie na flickrze, dA i gdzie tylko mogę, ale pomyślałam sobie, że mogę zaprezentować i tu.

TF: Prime Starscream:

Movie Bumblebee:

TF: Prime Wheeljack:

TF: Prime Beast Hunters Ratchet:

Kreon Prowl:

Kreon Hardshell:
  • awatar Gość: Zdjęcie z kucykami mnie powaliło na kolana =D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trochę zdjęć z wystawy mojej biżuterii podczas Filmowej Nocy Galerii na wrocławskim Nadodrzu.









Lalkowo ostatnio stoję w miejscu pod każdym chyba względem, bo całkowicie pochłonęło mnie szycie królikowych broszek, ozdabianie toreb i praca nad kolejnymi projektami, które domagają się swojego materialnego odzwierciedlenia w srebrze.
Pracuję ostatnio nad kilkoma nowymi wisiorkami, w tym jednym w skali lalkowej i myślę, że niedługo będę mogła się nim pochwalić.

A tymczasem fotka z pracowni, w której dzielnie pomaga mi Bumblebee (tak z okazji mojej niemijającej od lat miłości do wszystkiego spod szyldu Transformers):
  • awatar Gość: Czaszeczki mi sie podobają - coś bardzo w moim stylu =D Częsciej powinnas wrzucac zdjecia twoich wytwórów :)
  • awatar Arinae M.: @Idemo: Dziękuję. :)
  • awatar Idemo: Prawdziwe cuda tworzysz <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wreszcie mam za sobą wszystkie egzaminy, więc zabrałam się ze zdwojoną siłą za kolejną partię lalkowych naszyjników.

1. Na pierwszy ogień poszedł od dawna planowany naszyjnik dla Caerdina z upolowanym dawno temu na giełdzie jubilerskiej wisiorkiem z brązu:

2. Czerwony koral i turkusy to połączenie, na które ostatnio zachorowałam, postanowiłam pociągnąć temat.

3. Słodkowodne perły i rubiny, wykończone srebrem próby 925 pozłacanym różowym złotem. Zapięcie to oryginalne rzemiosło z Tajlandii.

4. Drobniutkie koraliki z różowego koralu o pudrowo-łososiowym odcieniu, zapięcie pozłacane 14K złotem.

5. Szklane kryształy, które kupiłam podczas pobytu w Tajlandii, przekładki z pozłacanego brązu i zapięcie z metalu w złotym kolorze.
Uwielbiam te kryształy, iskrzą się i migoczą w świetle w niesamowity sposób.

6. Szklane kryształy z Tajlandii i perły słodkowodne w srebrzystym kolorze, wykończone przekładkami z metalu srebrnego koloru, zapięcie ze srebra próby 925.

Wszystko powyższe dla SD.
Zaczęłam jeszcze naszyjnik dla MSD z rubinów, ale skończyły mi się pozłacane zapięcia, więc ze skończeniem go będę musiała poczekać aż zamówię kolejne zapięcia i półfabrykaty...
Jutro naszyjniki wylądują na etsy, a tymczasem wystawiłam je na forum.

Pracuję też ostatnio nad mosiężnym prototypem korony dla mojej Vermilion, zobaczymy co z tego wyjdzie.
  • awatar Gość: Numer 3 i 6 to moi faworyci zdecydowanie :) Choc Caerdinowy naszyjnik również niezmiernie mi sie podoba :) Czekam na wiecej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pomimo miliarda rzeczy do zrobienia na uczelnię i nauki do ogłoszonego w ostatniej chwili egzaminu udało mi się ostatnio skończyć główną część docelowego stroju Płomienia.
Do tej pory nie wiem jak kiedykolwiek mogłam napisać, że nosi proste stroje, skoro zawsze wyobrażałam go sobie właśnie tak. Albo raczej - prawie tak, bo do spełnienia mojej całej wizji jego postaci brakuje jeszcze peleryny z kołnierzem z czarnych piór i takich samych piór wplecionych we włosy. No i oczywiście biżuterii.





Poza tym, Adair wreszcie doczekał się peruki, którą dawno już sobie dla niego wymarzyłam.

  • awatar Idemo: Świetnie stylizujesz swoje lalki ! A strój Płomienia to majstersztyk <3
  • awatar chiriann: Niesamowity strój, gnę się w ukłonach podziwu... Elegancki, a jednocześnie subtelny.
  • awatar MPdollWorld: Na widok stroju płomienia szczęka mi po prostu na podłogę opadła. Cudowny! *w* A opis jego płaszcza... Ja już go chcę zobaczyć! Żeby Adair nie poczuł się niedoceniony, to również jego strojem się zachwycam. Choć jednocześnie mi wstyd, że mój Mo'siek leży goły w pudle xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po miesiącach czajenia się, wzdychania i tłumaczenia sobie, że "rozsądniej" byłoby kupić buty/perukę/cokolwiek moim BJD złamałam się i kupiłam wreszcie swoją pierwszą monsterkę.

O ile te lalki najbardziej podobają mi się zwykle w wersji zrepaintowanej i do takich celów zamierzałam je kupić (nie żebym była w malowaniu lalek jakaś wybitna...), tak moja "pierworodna" na 100% zostanie z firmowym makijażem - absolutnie uwielbiam ją w tej wersji.
Tymczasem tworzy mi się mała monsterkowa wishlista, już pod kątem malowania...

  • awatar ~BlackPastel: to zdecydowanie dobry zakup, niech Ci maleńka służy
  • awatar Arinae M.: @gość: Z widocznym szkieletem? Chyba się pogubiłam...Jeśli chodzi Ci o te białe i czarne paski na klatce piersiowej to nie szkielet, tylko bluzka.:)
  • awatar Gość: gdzie kupiłaś wersję z widocznym szkieletem ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Strój dla Płomienia nadal w rozsypce, chociaż jego główna część zaczyna wreszcie jakoś wyglądać.
Czasem mam wrażenie, że - chociaż może nie zawsze to widać - z każdym uszytym strojem dla moich lalek stawiam sobie poprzeczkę wyżej i wyżej chcąc przebić swoje poprzednie radosne wytwory. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej...przy moim ręcznym szyciu i braku czasu zaczyna się to strasznie przeciągać w czasie. Będę musiała kiedyś oswoić się z maszyną. Kiedyś.

Poza tym, Płomień pożegnał ostatnio wreszcie akrylowe oczy, które nigdy nie miały być jego docelowymi, ale zostały na dłużej niż planowałam. XD
Podczas ostatniej wizyty u Shao-ron przygarnęłam dwie śliczne pary szklanych oczu. Pierwszej (i czyniącej Płomienia o wiele bardziej creepy) niestety nie dałam rady sensownie ustawić, bo mój mroczny pan ma najwyraźniej krzywo wydrążone miejsca na oczy przez co jedno nie dochodziło do końca. Przymierzyłam więc drugą parę i...cóż, są idealne.

  • awatar Arinae M.: @MPdoll: Przede wszystkim, to coraz bardziej wreszcie podobny do siebie się robi ten mój Płomyczek. ;) A strój kiedyś wreszcie skończę, chociaż momentami mam go już czasami dość. :D
  • awatar Arinae M.: @Shao Shadowsun: Drugie z pewnością się przydadzą, jak nie Płomieniowi, to komuś innemu z mojej gromadki, bo są cudowne. <3
  • awatar Gość: Baaa rdzo ładnie mu w tych oczkach ale i licze na to, że i drugie sie jakoś przydadzą :) I zapraszam ponownie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wygrzebane z otchłani dysku. Kilka tych zdjęć w formie różnych randomów przewijało się już przez BJDream, więc pomyślałam, że nie ma większego sensu zakładać tam dla nich nowego wątku - lądują tutaj.






  • awatar Idemo: Ale z niego mega-przystojniak <3
  • awatar Ashley Shell: ekstra sesja niczym z jakiegoś modowego czasopisma :) lub reklama męskim perfum ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przez brak czasu i wszelkie życiowe zawirowania porzuciłam pingera na jakiś czas (a raczej: na długo), więc chyba wypadałoby wreszcie wrócić...

Ostatnimi czasy, zamiast szyć docelowy strój Płomienia (chociaż mam zamiar niedługo go wreszcie skończyć) wróciłam do szycia moich filcowych królików i piesków.
Niektóre z nich znalazły ostatnio nowy dom, niektóre być może znajdą niedługo, ale jedno jest pewne - będzie ich więcej!




  • awatar Idemo: Ale słodziaki <3
  • awatar Arinae M.: @Shao Shadowsun: Nietoperze też mogę zrobić, tylko muszę wymyślić jak. ;)
  • awatar Gość: a ja powiem tylko tyle ze szkoda ze nietoperków nie robisz bo bym sama chetnie jednego adoptowała u.u
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Adelajde21: Świetne portrety, nie wiedziałam że Chrom jest taki przystojny.
  • awatar teolanna: nawet bardzo przystojniaczek :D
  • awatar wampirencja: Stety czy niestety miłość moja do firmy wygasła szybko i boleśnie, ale ten łebek jednak zawsze gdzieś tam będzie w moim sercu... D:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wprawdzie bez sprzedaży Chroma jednak się niestety nie obejdzie, ale dopóki jeszcze u mnie jest wypadałoby się jakimiś jego zdjęciami pochwalić...

 

 
Po przerwie na sesję i miliard życiowych spraw wracamy z Caerdinem do świata żywych.






  • awatar Idemo: Genialnie wygląda w tym wigu !
  • awatar Arinae M.: @MPdoll - No, w sumie to jeszcze tylko jeden egzamin jutro i będę wreszcie mogła wrócić do bardziej aktywnego lalkowania.:) @nataliiwhite - Dziękuję:) @steamfang - A dziękuję, dziękuję. ^^ Mogłabym mieć całą armię Teru, uwielbiam ten mold.
  • awatar steamfang: Teru jest po prostu boski... Caerdin, znaczy się. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Weekend upłynął mi pod znakiem soomowego Chroma, który ledwo przybył, a już zawładnął moim sercem.
Z miejsca przypomniałam sobie, dlaczego dawno, dawno temu tak uwielbiałam ten mold. Jest piękny i...właśnie.
Do tej pory moje lalki, chociaż każda na swój sposób wyjątkowa, nie były klasycznie piękne. Lubię nietypowe, specyficzne moldy.
Chrom natomiast ma moim zdaniem idealną, klasyczną urodę - niemal posągową. Pod tym względem jest w mojej kolekcji czymś nowym i jednocześnie pewnego rodzaju wyzwaniem. Mam nadzieję, że uda mi się wyciągnąć z niego wszystko, co najlepsze nie będąc przy tym nudną.

Caerdin na nowym ciele wygląda natomiast dokładnie tak, jak powinien. Wreszcie.
Zmiana ciała oznacza jednak, że praktycznie całą jego garderobę muszę uszyć raz jeszcze, w nowym rozmiarze. W pewnym sensie to prawie jak stylizowanie lalki od nowa.
No i pozostaje mi do zrobienia coś, czego nie cierpię z całego serca - szukanie nowych butów.
Stare buty Caerdina na soomowe nogi może i da się wcisnąć, ale wygląda to...niezbyt estetycznie.
Całą zabawę w poszukiwania czas więc zacząć od nowa - tylko jak tu coś wybrać, skoro moich dolfowych Butów Idealnych nikt jeszcze nie wyprodukował?

A żeby nie zanudzać blokiem tekstu, trochę Chroma:






I Caerdin na nowym ciele:
  • awatar Arinae M.: @luci_fair: Podejrzewam, że gdyby ze mną został to niebawem dorobiłby się makijażu mojego autorstwa, bo zaczęła mi się powoli układać jakaś wizja tego, co chciałabym z nim zrobić. :) Ale niestety, życie jest złośliwe i głowa Chroma musi odejść.
  • awatar luci_fair: @Arinae M.: Z tą antyczną rzeźbią to tak się składa, że mamy podobne odczucie. :) W tej lalce jest coś poniekąd nieludzkiego i to rzeczywiście różni go od innych Twoich lalek. Dla mnie to jest też cechą fascynującą tego moldu i pewnie dlatego nie jestem w stanie go sprzedać mimo mizernych widoków na ciało. Co do makijażu, to nie będę ukrywać, że chętnie zobaczyłabym go w Twoim makijażu. ;)
  • awatar Arinae M.: @Ashley Shell: Staram się, żeby moje lalki wyglądały ciekawie i miło mi, że innym też podoba się to, co robię. Dziękuję.:) @Ayu&Ana: Caerdin na tym ciele jest dokładnie taki, jak zawsze go sobie wyobrażałam. I raz jeszcze muszę Wam podziękować za tą koszulę, bo to jedyny pasujący na niego ciuch jaki aktualnie mam w domu. XD @luci_fair: Dla mnie Chrom jest nawet nie tyle klasycznie piękny, co hmm...w pwenym sensie idealny? Ma w swoich rysach jakąś taką perfekcję, której nie widzę u innych moich lalek - trochę jakbym miała przed sobą antyczną rzeźbę. Aż ciężko mi to określić. I w sumie chyba to mnie w nim najbardziej "przeraża", trudniej mi się pracuje z takimi lalkami. Chciałam mu zostawić ten makijaż, z którym do mnie przyszedł, ale nie wiem, czy jednak go nie przemaluję jakoś po swojemu... Jeszcze zobaczymy.:) @Idemo: Dziękuję! Oczy to takie puste DIY z Pupaparadise, które sama malowałam, więc tym bardziej mi miło, że się podobają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
W nowy rok wkraczam z nieco przerzedzoną lalkową gromadką.
Souldoll Ignis znalazła nowy dom jakiś czas temu, Earl Grey jutro leci do nowego domu (chociaż jako postać na pewno w jakiejś żywicznej formie wróci, nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej).
Cóż, muszę przyznać, że ma to wszystko swoje plusy, bo liczba latających głów zaczęła mnie przytłaczać zwłaszcza, że własnych ciał tak prędko by się nie dorobiły.

Spłaciłam tymczasem wreszcie Chroma, więc już niebawem Caerdin dostanie swoje nowe ciało, które sobie dla niego wymarzyłam po jednym z meetów i będę mogła rzucić się w wir szycia.
Sama głowa Chroma natomiast pójdzie jednak na sprzedaż pewnie zaraz po przybyciu do mnie. Niestety, takie życie.
Wystawiłam też na sprzedaż dotychczasowe ciało Caerdina (60cm z Fantasy Doll) chociaż kusi mnie, żeby je sobie zostawić i dokupić do niego jakąś inną głowę. Zobaczymy...

Lalkowe plany na nowy, rozpoczęty już rok?
Ciała dla Płomienia i Akane.
Elfdoll Sian na impldollowym ciele 65cm - czyli nowa Lilia.
No i jakieś dziewczę MSD. Mold w zasadzie mam już wybrany od jakiegoś czasu, ale że to plany raczej odległe, a sama lalka daleka od tego, co mam w swojej kolekcji to na razie chwalić się tym pomysłem nie będę.
  • awatar Idemo: Oby się udało spełnić wszystkie lalkowe plany ! Też nie znosze latających głów, zawsze mnie tak smutno prosza o ciało ;)
  • awatar Ayu&Ana: A my życzymy spełnienia tych oto planów! Btw. też nie znosimy latających głów >.<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Z sesji, która miała być, ale nie wyszła.




  • awatar Idemo: Właśnie że wyszła- on wygląda jakby przebywał w jakiejś lodowej jaskini <3
  • awatar Ashley Shell: wow piękne piórka i ogólnie fotki ..miło się na nie patrzy.. ta niebieska poświata jest genialna ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oprócz BJD i Blythe od czasu do czasu zdarza mi się pałać nagłą i gwałtowną miłością do innych, trochę mniej podatnych na stylizowanie lalek (i Kucyków Pony gromadzonych od lat, ale to już inna historia).
Kilka miesięcy temu podczas przeglądania flickra rzuciły mi się w oczy Lalaloopsy - i przepadłam zupełnie. Z miejsca podbiły moje serce swoją stylistyką nawiązującą do moich ukochanych, szmacianych lalek oraz,w wielu przypadkach, bajkowo-cukierkową kolorystyką.
Zakup własnej jednak odkładałam cały czas, bo jak to zwykle bywa w lalkowym hobby, ciągle pojawiało coś "ważniejszego". A to dolfowa głowa w okazyjnej cenie, a to peruka lub oczka...

W końcu jest. Zawitała do mnie w Wigilię dzięki mojej mamie, której serce też z miejsca podbiła.

Poznajcie więc Charlotte Charades:


 

 
Rilla, moja wielkooka piękność. <3


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Sayomi dolls: Klimat tej sesji jest powalający, ujęcia są przemyślane :) rewelka
  • awatar EvilCupcake: Cudowne zdjęcia!
  • awatar Arinae M.: @fraill: Postaramy się jeszcze do tego świata nie raz Cię zaprosić. :) @Malva: Myślałam nad tym, ale bałam się, że sukienka za bardzo zleje się z tą ciemnością i wyjdzie czarna plama... @Ayu&Ana: Dziękuję! @Idemo: Też bardzo je lubię. Ale ja ogólnie mam słabość do Dziadków do Orzechów. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
  • awatar Arinae M.: @persephone-xoz: Dziękuję!
  • awatar Arinae M.: @Malva: Królika upolowałam kiedyś za jakieś totalne grosze na giełdzie staroci. Z tego co mówił sprzedawca, królik przybył z Niemiec, gdzie kiedyś zagrał ponoć w jakimś filmie - nie doszukałam się jeszcze niestety w jakim. W każdym razie, jest to królik z bogatym życiorysem. :D
  • awatar Malva: Genialny królik! ;D i klimat zdjęć ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po długich rozterkach doszłam do wniosku, że moja główka Souldoll Ignis jednak nie do końca pasuje do postaci, którą miała zostać. Dlatego też, chociaż bardzo ją lubię musimy się rozstać, żebym mogła zapolować na nową, wymarzoną kandydatkę do tej roli.

Główka jest w odcieniu NS, pochodzi z czerwca tego roku. Na stronie Souldolla jest już wyprzedana.
Jestem jej drugą właścicielką, makijaż ma jeszcze po poprzednim właścicielu, bo nie zdążyłam nic z nią zrobić. U mnie cały czas spędza w pudełku.
Czy ktoś u nas w Polsce byłby nią zainteresowany?

Chciałabym za nią $120, wysyłka gratis.




 

 
Dołączając te kilka lat temu do dolfowego środowiska w naszym kraju miałam cichą nadzieję, że tak jak wszyscy ochoczo deklarujemy, jesteśmy pasjonatami i prawdziwymi, poważnymi kolekcjonerami lalek. Pasjonatami sztuki, ludźmi o szczególnym zmyśle artystycznym, którzy potrafią wtłoczyć w żywiczną formę swoje zamysły, by stworzyć dzieło jeszcze piękniejsze. I ludźmi, którzy potrafią czerpać z tego wspólną radość.
Bo przecież o to chodzi w prawdziwej pasji, prawda?
Radość z tego, co się robi. Dzielenie się swoimi wizjami i pomysłami z innymi. Nauka od siebie nawzajem i merytoryczne dyskusje. Jak dla mnie, to jest wyznacznikiem prawdziwej pasji i prawdziwego, dojrzałego kolekcjonerstwa.

Jakże naiwna wtedy byłam.
Tyle mówimy o niezwykłym, wręcz uduchowionym i magicznym świecie lalek. I gdzie ta magia? Gdzie ta pasja?
Tego ostatnio widuję niewiele.
Widzę za to dość specyficzny teatr. Oto jadowita ironia czai się za uśmiechniętą maską z papieru. Mamy też ekskluzywną "śmietankę" kolekcjonerskiego środowiska - która niczym molierowski Świętoszek nawraca swoje otoczenie, zapominając o własnych ewentualnych potknięciach. Druga strona w dyskusji odpowiada im zwykle tym samym, zamiast wykazać się większą dojrzałością.
A zanim ktoś się obrazi i powie, że podążam za trendami i tropię "volksowych elitystów"...
Kochani, dążenie do bycia elitą nie jest niczym złym - wręcz przeciwnie! Wszak to elity dawały zwykle przykład innym.
Trzeba tylko pamiętać o jednym. Nie wystarczy nazwać się elitą. Trzeba nią być, w każdym słowie i każdym geście. Elita ma obowiązek wyrażać się elegancko i z pełnią kultury. Może zwracać uwagę, ale z grzecznością i taktem. Elita wyjaśnia swój punkt widzenia, ale potrafi z godnością i spokojem przyjąć zdanie innych.
Do takich postaw jednak większości kolekcjonerów czy też po prostu - używając mniej wzniosłych słów - fanów BJD w naszym kraju jeszcze daleko. A szkoda, bo powinniśmy do nich dążyć wszyscy. Niezależnie od tego, czy uważamy się za elitę, czy nie i niezależnie od stanowisk zajmowanych przez nas w danej dyskusji.

Odkąd staramy się uparcie i za wszelką cenę przekonać siebie nawzajem do różnych racji cierpi na tym też nasza wspólna pasja.
Wszyscy wszędzie dyskutują, a na polu artystycznym tak jakby...trochę zamarło. Tak mało ostatnio na blogach pięknych sesji, tak mało też zwykłego, pełnego ciepła i radości chwalenia się nowymi wytworami naszych rąk. I tymi zapierającymi dech w piersiach i tymi prostymi, a jakże cieszącymi każdego z nas.
Zamiast wałkować w nieskończoność te same tematy zróbmy wreszcie coś, żeby pokazać, że nasze hobby naprawdę jest magiczne i piękne, że to nie tylko puste, górnolotne słowa.
Jeśli pasję przesłaniają nieustanne sprzeczki to przestaje ona być pasją, staje się za to toksyczna i odbiera wszelką radość.
A wtedy chce się z takiego środowiska tylko i wyłącznie uciekać - byle daleko.

Na szczęście jest kilka osób, które w tym wszystkim zachowują trzeźwość myślenia, potrafią zrozumieć drugą stronę i swoje zdanie wyrażać w niegodzący w nikogo sposób.
Te same osoby potrafią również swoją twórczością inspirować innych i na każdym kroku pokazują, że lalki naprawdę są dla nich pasją, która daje wiele radości.
I chwała im za to!
  • awatar Arinae M.: @Ayu&Ana: Pokażę, pokażę, tylko muszę jakieś sensowne światło wreszcie złapać. ;)
  • awatar Ayu&Ana: Święte słowa, szanujmy się nawzajem i cieszmy z tego, co robimy, nie zatracając poglądów, ale też nie narzucając ich nikomu. A teraz pokazuj swoje śliczne lalki, co by nie być gołosłowną, chętnie pooglądamy i oderwiemy się od tematu ^^ Same też postaramy się coś zmontować :>
  • awatar msstein: jak najbardziej chyle sie ku temu co napisałaś... już mi nosem wychodza te dramy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czasem przeraża mnie moje przywiązanie do przedmiotów, czy w tym wypadku - lalek.
Jakiś czas temu po długich rozterkach pozbyłam się główki mojego elfdollowego Wu i drogą wymiany na jego miejsce przybyła do mnie souldollowa Ignis. Teoretycznie moje przywiązanie do tej nieszczęsnej głowy z Elfdolla powinno zniknąć i nie powinnam się szczególnie przejmować jego losami (w końcu nie moja to lalka i nie moja sprawa co się z nim dzieje), ale przyznam szczerze, że widząc go teraz na DoA Marketplace autentycznie cierpię, że nie stać mnie żeby go kupić i znów mieć u siebie. Ot, dziwne wyrzuty sumienia, że błąka się od jednego właściciela do drugiego niechciany...

Mieliście tak kiedyś z jakąś lalką?
  • awatar Arinae M.: @Ayu&Ana: Też właśnie w żaden sposób nie zabrałam się za stylizację Wu. Pomysł jakiś teoretycznie był, ale ostatecznie główka poszła w świat. Ale skoro mówicie, że to mija - mam nadzieję, że tak będzie. ;)
  • awatar Ayu&Ana: Zdarza nam się tak z główkami, które puściłyśmy w świat, nawet nie podjąwszy próby stylizacji. Ale to w końcu mija ;]
  • awatar Donna Plu: Ja mam dokladnie to samo...Nie potrafie sie rozstac z moimi lalkami...traktuje je jak czesc swojej rodziny,,,, Do niedawna zbieralam Tonnerki....uzbieralam 18-scie... Dzisiaj dotrze do mnie moja pierwsza BJD-Yvonne...i chcialam sprzedac kilka Tonnerek....nawet juz wystawialam na Allegro....i nie,nie ma szans...wycofalam aukcje....nie potrafie....rozstac sie z moimi skarbami..... Pozdrawiam.Dominika.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Ayu&Ana: Obadałyśmy makijaż na żywo, potwierdzamy - jest fantastyczny :>
  • awatar Idemo: Ale fajnie wygląda, taka mała, uśmiechnięta Japoneczka :)
  • awatar teolanna: Jest sliczna! Fajne ze oprawa oczu jest brazowa. ^ ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ayu i Anie dziękujemy za cudną koszulę~




  • awatar Ayu&Ana: Niech się dobrze nosi, na Caedrienie wygląda o niebo lepiej niż na Nocturnie XD Pasuje mu <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›